środa, 12 marca 2014

Na rączkę

Oparzyłam sobie dłoń zupą pomidorową. W ubiegłym tygodniu. Właśnie zaczęła mi schodzić skóra. Zamiast do termosu dla syna do przedszkola, nalałam sobie wrzątku prosto na nadgarsteki i kciuk. Miałam kilka dni wolnego z tego powodu.
Półtora tygodnia temu byłam na targach Stylowa Wawa w BUW-ie w Warszawie. Impreza ma szansę być bardzo fajna, ale tym razem ludzi, którzy przyszli na zakupy było bardzo mało. Mimo to jestem zadowolona, bo na imprezę i podróż zarobiłam, a jeszcze spotkałam się z przyjaciółmi i rodziną.
Ostatnio porobiłam kilka bransoletek, bo sezon się na dobre rozpoczyna.






8 komentarzy:

  1. Mam od ciebie podobna i uwielbiam ją...ta drugą też:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelka, bardzo podoba mi się taka podwójna bransoletka w jednym zapięciu! Współczuję kontuzji, ale i łączę w bólu, ja kiedyś chwyciłam żelazko - nie z tej strony co trzeba :(

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie wygląda ta bransoletka ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że ręka nie boli. Ja "umieram" przy malutkim oparzeniu, to co musiało być u Ciebie...

    śliczne bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...